Komisja Europejska w nadchodzących latach chce przeznaczyć mniej środków z regularnego budżetu UE na wspólną politykę rolną niż w poprzednich latach. Jednak, jak wynika z wieloletniego budżetu na lata 2021–2027 zaprezentowanego w środę, unijni komisarze będą oszczędzać mniej niż pierwotnie planowali.
Oszczędności są również mniejsze niż proponowali ministrowie i szefowie rządów podczas ostatnich szczytów. Przewodniczący Rady Europejskiej Michel w lutym postulował 14-procentowe cięcia w swoim (już odrzuconym) kompromisie. Obecnie przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen oraz komisarz ds. rolnictwa Wojciechowski chcą ograniczyć cięcia do 9 procent. Przynajmniej jeśli w ciągu najbliższych tygodni ministrowie i szefowie rządów zaakceptują to nowe finansowanie.
Propozycja ta oznacza, że 27 komisarzy UE wycofuje się z zapowiedzianego już w 2018 roku planu około 30-procentowych cięć w funduszach strukturalnych i funduszach wiejskich w budżecie rolnym. Obecnie na te fundusze przeznaczone jest 90 miliardów euro.
Promotion
Nowa Komisja Europejska będzie w nadchodzących latach bardzo potrzebować tych funduszy, by móc zrównoważyć rolnictwo (zwłaszcza w Europie Wschodniej i Środkowej) zgodnie z polityką Zielonego Ładu. Część regularnych dotacji rolnych może zostać „przekształcona” z systemu „na hektar” na wsparcie dochodu, jednak szczegóły tego mechanizmu nie zostały jeszcze ogłoszone.
Pomimo niemal 10-procentowych cięć Komisja Europejska będzie mogła wdrożyć wiele nowych polityk (Zielony Ład, od pola do stołu, bioróżnorodność oraz bezpieczeństwo żywności) dzięki dodatkowym około 45 miliardom euro z funduszu kryzysowego dla rolnictwa związanego z koronawirusem. Komisja przyznaje tym samym, że sektor rolniczy także może ubiegać się o wsparcie UE pochodzące z „ekonomicznego” megafunduszu koronawirusowego o wartości 750 miliardów euro.
Jednak przyznanie tych środków z funduszu koronawirusowego podlega określonym warunkom; nie są to czeki na blanko. Państwa członkowskie muszą same opracować swoje plany odbudowy, ale muszą się przy tym trzymać priorytetów promowanych przez UE, takich jak walka ze zmianami klimatycznymi.
Fakt, że Komisja Europejska w nadchodzących latach przeznaczy mniej środków na wspólną politykę rolną, stoi według LTO z Holandii w sprzeczności z ambicjami zrównoważonego rozwoju wyrażanymi przez Brukselę. LTO zauważa to po analizie europejskich planów i dokumentów. Aby odnieść sukces w zrównoważeniu i ochronie bezpieczeństwa żywnościowego, według tej organizacji rolniczej potrzebne są dalsze inwestycje.
Ta organizacja branżowa nazywa plany „ambitnymi”, ale jednocześnie uważa, że „daleko idące europejskie ambicje dotyczące zrównoważonego rozwoju” są „sprzeczne z malejącym budżetem WPR”. LTO podkreśla, że trudne jest wytłumaczenie, dlaczego Komisja Europejska żąda więcej, a jednocześnie systematycznie oferuje mniej.
Belgijski Boerenbond również patrzy krytycznie na tę propozycję. „Budżet na rolnictwo został osłabiony. Pod kosmetycznymi wzrostami kryje się przepaść — dziesięcioprocentowa redukcja. Bezpieczeństwo żywnościowe i dalsze zrównoważenie rolnictwa wymagają dodatkowych inwestycji” – podkreśla Boerenbond. Organizacja dokładnie przeanalizowała nową propozycję Komisji Europejskiej, ale nie jest zadowolona z kwot przeznaczonych na rolnictwo.
Belgijska organizacja rolnicza zwraca uwagę, że kryzys koronawirusowy wyraźnie pokazał, że bezpieczeństwo i dostępność żywności w UE nie są czymś oczywistym. Jednocześnie dostrzega, że ambicje ekologiczne wobec rolnictwa i ogrodnictwa rosną dzięki wprowadzeniu europejskiej strategii bioróżnorodności oraz strategii „od pola do stołu”.
Nowy budżet wieloletni pozytywnie wpływa także na fundusz rozwoju obszarów wiejskich – drugą filar WPR – ze zwiększeniem o 15 miliardów euro z mega-funduszu koronawirusowego. Proponowane przeznaczenie środków na drugi filar to obecnie 90 miliardów euro, podczas gdy bezpośrednie płatności rolnikom oraz wydatki powiązane z rynkiem, które tworzą pierwszy filar WPR, mają wzrosnąć o kolejne 4 miliardy euro, dając łącznie 258 miliardów euro.

