Dodatkowe wsparcie ma być odszkodowaniem za zakłócenia na rynku po europejskich działaniach pomocowych dla Ukrainy. Wcześniej UE już przeznaczyła 56 milionów euro na te odszkodowania.
Za kulisami trwają intensywne konsultacje administracyjne między UE a pięcioma krajami sąsiadującymi oraz Ukrainą na temat technicznych możliwości zapewnienia, że ukraiński eksport faktycznie będzie eksportowany, a nie sprzedawany na rynkach krajów sąsiadujących. Protesty tych pięciu krajów dotyczą nie tylko handlu zbożem, ale także wolnego od cła importu mięsa i innych produktów spożywczych.
W Europie Wschodniej sektor rolniczy jest silnie dotknięty europejskimi działaniami pomocowymi dla Ukrainy. Ten kraj posiada największe na świecie zbiory zbóż, z dużą częścią eksportowaną do państw UE. Jednak w wyniku działań pomocowych ceny zbóż gwałtownie spadły, a rolnicy w krajach sąsiadujących z Ukrainą muszą konkurować z taniymi ukraińskimi zbożami na lokalnych rynkach. W efekcie rolnicy w tych krajach zarabiają mniej, a lokalne gospodarki ponoszą straty.
Krytycy twierdzą, że polskie skargi na zatrzymanie sprzedaży zbóż są przesadzone, ponieważ Polska w ubiegłym roku osiągnęła więcej eksportu rolno-spożywczego niż w poprzednich latach. Kolumnistka Europa Carolien de Gruyter z NRC Handelsblad wykazuje, że Polska bardzo się starała, aby pozyskać więcej europejskich funduszy. Kraj wywierał presję na Komisję Europejską, aby rozszerzyć system wsparcia dla rolników we wschodniej Europie.
Według niektórych raportów Polska w 2022 roku wyeksportowała więcej produktów rolnych i spożywczych niż w latach poprzednich. Dodatkowo Polska w 2022 roku otrzymała znacznie więcej europejskich dotacji niż wcześniej. Łącznie Polska otrzymała 12,5 miliarda euro subsydiów rolniczych, co oznacza wzrost o 70 procent w porównaniu z 2021 rokiem.
Polska blokada tranzytu ukraińskich produktów rolnych jest również postrzegana w polskiej polityce jako retoryka wyborcza. W tym roku w Polsce odbędą się wybory parlamentarne.
Rządząca konserwatywna partia PiS zdaje się tracić poparcie na polskiej wsi, które pojawiło się około dwóch lat temu, gdy rząd nie mógł opanować afrykańskiego pomoru świń (ASF). Co więcej, wprowadzenie unijnych przepisów sprawia, że wielu polskich mieszkańców wsi nie kwalifikuje się już do tradycyjnych kryteriów subsydiów.
W poniedziałek komisja rolnictwa Parlamentu Europejskiego omówi aktualny stan spraw. Dzień później ministrowie rolnictwa krajów UE spotkają się w Luksemburgu, aby przedyskutować tę kwestię. W Rumunii i Polsce zakaz odnoszący się do ukraińskiego zboża został już zniesiony, podczas gdy czekają jeszcze na ostateczną decyzję Komisji Europejskiej.

