Z przemówienia Von der Leyen na corocznej konferencji UE-agri wynikało jasno, że „strategiczna dyskusja” nie będzie prowadzona wyłącznie z (organizacjami) europejskich rolników, ale cały wachlarz podmiotów związanych z sektorem agrożywności zostanie w nią zaangażowany, „od małych tradycyjnych producentów żywności ekologicznej po dużych producentów pszenicy”, jak stwierdziła Von der Leyen.
Po raz kolejny przewodnicząca KE nie wspomniała o realizacji wcześniej ogłoszonych elementów Zielonego Ładu, strategii żywnościowej ani pakietu bioróżnorodności „od pola do stołu”. Zaznaczyła jednak, że nowa polityka rolna musi również wspierać społeczności wiejskie oraz wspomagać rolnictwo „w granicach naszej planety i jej ekosystemu”.
Kilku ministrów rolnictwa UE przyjęło pomysł strategicznego dialogu z zadowoleniem, choć niektórzy ubolewali, że całość skupia się głównie na rolnictwie i zamiast tego apelowali o bardziej inkluzywne podejście do „systemów żywnościowych”. „Musimy spojrzeć na cały system żywnościowy, od produkcji po konsumpcję, i zaangażować podmioty handlowe, takie jak przetwórcy żywności i detaliczni sprzedawcy”, napisano w liście przygotowanym przez kilku unijnych ministrów ds. żywności.

