Negocjacje dotyczące brytyjsko-amerykańskiej umowy handlowej są pod dużą presją. Według brytyjskich mediów rząd Starmera rozważa zniesienie ograniczeń importowych dla niektórych amerykańskich produktów rolnych. Dotyczyłoby to produktów niespełniających norm obowiązujących w Zjednoczonym Królestwie.
Amerykańskie wymagania dotyczą m.in. dopuszczenia kurczaka mytego chlorem oraz wołowiny pochodzącej od zwierząt, którym podawane są hormony wzrostu. Amerykańscy negocjatorzy twierdzą, że takie produkty są bezpieczne do spożycia. Brytyjscy rolnicy się z tym nie zgadzają i obawiają się nieuczciwej konkurencji.
W kilku brytyjskich gazetach w ostatnich dniach pojawiają się ostrzeżenia, że premier Starmer „poświęca brytyjskich rolników”, aby wynegocjować gospodarcze ustępstwa ze strony Waszyngtonu. Szczególnie na obszarach wiejskich opór jest silny.

