Holenderscy europosłowie z SGP i GroenLinks uważają, że umowa stowarzyszeniowa z Ukrainą powinna zostać dostosowana w kilku aspektach.
Przy okazji pięcioletniego przedłużenia umowy stowarzyszeniowej Parlament Europejski wyraził zaniepokojenie utrzymującą się korupcją oraz słabo rozwiniętym państwem prawa i demokracją na Ukrainie.
Dzięki umowie stowarzyszeniowej podpisanej w 2017 roku kraj wprowadził pewne reformy, lecz ostatnio grozi mu powrót do dawnych praktyk. Tak wynika z badań Parlamentu.
Europarlament zauważa, że przed kryzysem koronawirusowym Ukraina znacznie skorzystała na porozumieniu z UE. Gospodarka rosła, a liczba bezrobotnych znacznie spadła. Kijów wywiązał się także z wielu zobowiązań wynikających z umowy, m.in. rozpoczął reformy w rolnictwie, sektorze energetycznym oraz bankowości.
Niemniej jednak w PE pojawiają się zastrzeżenia. Na przykład Bert-Jan Ruissen z SGP zwraca uwagę, że obecna umowa powoduje nieuczciwą konkurencję w rolnictwie. „Ukraińscy rolnicy mogą eksportować do UE na szeroką skalę dzięki niższym normom dotyczącym ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt. UE dopuszcza jaja z chowu klatkowego, które w samej UE są zakazane. To nierówna konkurencja. Nie możemy tego zaakceptować.”
Europarlament ostrzega, że część reform na Ukrainie nadal musi być wdrożona. Jeśli tak się nie stanie, może nastąpić powrót do starych metod. Niedawno odłożono decyzję o sprzedaży gruntów rolnych na później. Wydaje się, że ukraińscy oligarchowie próbują podważyć demokratyczne reformy.
Europosłanka Tineke Strik (GroenLinks) również dostrzega, że ukraiński rząd musi poprawić się w kluczowych obszarach i uważa sytuację za niepokojącą. Uważa, że reformy demokratyczne powinny być wdrażane szybciej i skuteczniej. „Widzimy też, że kraj podejmuje kroki w dobrym kierunku. Zwłaszcza w świetle agresywnej postawy Rosji, wsparcie Europejczyków dla reform i suwerenności jest i pozostaje niezwykle ważne dla Ukraińców.”
Aby przeciwdziałać skutkom kryzysu koronawirusowego, UE uruchomiła pakiet finansowego wsparcia dla gospodarki ukraińskiej. Większość europarlamentarzystów uważa to za gest solidarności. Po kryzysie koronawirusowym handel z tym krajem może się ponownie zwiększyć. Nie wszyscy jednak popierają umowę stowarzyszeniową z Ukrainą.

