Podczas pierwszego posiedzenia nowej komisji rolniczej AGRI Parlamentu Europejskiego Waitz nie poparł stanowiska Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w sprawie całkowitego odroczenia ustawy przeciw wylesianiu i powiedział, że jego „pierwszą opcją” jest przestrzeganie obecnego (uzgodnionego) harmonogramu. „Kilkumiesięczne opóźnienie, by dać przedsiębiorstwom więcej czasu na wdrożenie... na to mam pewne zrozumienie” – mówił Waitz.
Wielu ministrów rolnictwa z państw członkowskich UE sprzeciwia się już ustalonemu rozporządzeniu w sprawie wylesiania. Wejdzie ono w życie 1 stycznia. Krytyka dotyczy przede wszystkim oceny ryzyka dotyczącej towarów i produktów pochodzących z państw importujących. Głównym celem nowej regulacji jest zapobieganie wylesianiu i degradacji lasów.
Oprócz soi i wołowiny rozporządzenie dotyczy także oleju palmowego, kawy, kakao, drewna i gumy. Producenci będą musieli udowodnić, skąd pochodzą ich produkty. Aby ustalić, czy produkty z soi lub wołowiny są wolne od wylesiania, firma będzie musiała wypełnić oświadczenie o należytej staranności.
Duński minister środowiska Magnus Heunicke napisał list do Komisji Europejskiej, w którym nalegał, by nie odraczać projektu, lecz raczej szybko ukończyć systemy techniczne niezbędne do wdrożenia nowych zasad importu.
Krytykowana jest także konieczność wskazywania dokładnych miejsc uprawy surowców w krajach spoza UE. W tym celu należy gromadzić ogromne ilości danych lokalizacyjnych. Bruksela informuje, że można w tym celu wykorzystać dane satelitarne.
Ponieważ taki system klasyfikacji i rejestracji nie istnieje jeszcze oddzielnie dla każdego kraju, UE powinna traktować wszystkie kraje produkujące – w tym 27 państw UE – na równi, zgodnie z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO). Niemiecki minister Cem Özdemir (Zieloni) ostrzegał w zeszłym miesiącu przed dużym nakładem biurokratycznym, również dla europejskich właścicieli lasów.
„Bardzo dobry pomysł” jest „torpedowany przez nadmierne i niepraktyczne stosowanie”, mówi też austriacki minister rolnictwa Norbert Totschnig (ÖVP). Fińska minister rolnictwa Sari Miriam Essayah zaapelowała o odroczenie obowiązywania tych przepisów.
Wielu organizacji ochrony środowiska skrytykowało jednak w otwartym liście działania ministrów rolnictwa UE. Ich postawa blokuje „odnowę przyrody” – ważny cel Zielonego Ładu.

