Podczas gdy Komisja Europejska finalizuje gruntowną korektę wieloletnich ram finansowych, zwołano nadzwyczajne posiedzenie Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego. Komisja ta zbierze się nie tylko we wtorek, ale także w czwartek.
We wtorek Komisja Rolnictwa zaopiniuje jednorazowy okres przejściowy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), a być może omówione zostaną także inne bieżące kwestie, takie jak program wykupu produktów owocowych, mlecznych i mięsnych.
Ponieważ Komisja Europejska w środę przedstawi całkowicie zmieniony wieloletni budżet finansowy, Komisja Rolnictwa zwoła w czwartek dodatkowe posiedzenie. Komisja Rolnictwa wysłucha wtedy komisarza ds. rolnictwa Wojciechowskiego, który omówi nie tylko skutki tych zmian budżetowych dla sektora rolnictwa, ogrodnictwa i rybołówstwa, ale także środki nadzwyczajne dotyczące wykupu i magazynowania produktów rolno-spożywczych oraz mlecznych.
Przewodnicząca Ursula von der Leyen i jej 27 unijnych komisarzy otrzymali polecenie od szefów rządów, aby odłożyć na bok wszystkie dotychczasowe plany i budżety, gdyż z powodu kryzysu związanego z koronawirusem potrzebny jest ogromny plan odbudowy o wartości setek miliardów euro. W związku z tym w tych dniach w Brukseli prawie wszystko jest na nowo poddawane pod dyskusję, w tym także finansowanie europejskiej polityki rolnej. W środę z korekt wieloletnich budżetów UE może okazać się, czy budżet na WPR zostanie zlikwidowany, czy też w jakiś sposób przywrócony do łask.
W poprzednich wersjach wieloletnich ram finansowych (MFF) zaplanowano cięcia na WPR sięgające dziesiątek miliardów, między innymi z powodu zaostrzenia europejskiej polityki klimatycznej i środowiskowej, znanej jako Zielony Ład. Teraz, gdy na nadchodzące lata konieczne jest zgromadzenie setek miliardów euro na plan odbudowy gospodarczej, w Brukseli nie ma już świętości: niemal wszystko jest do przedyskutowania.
Wygląda na to, że Komisja Europejska zrobi jedno duże odstępstwo dla polityki klimatycznej i Zielonego Ładu, często określanego jako „flagowy projekt” tej Komisji. Von der Leyen oraz wiceprzewodniczący Frans Timmermans wielokrotnie podkreślali, że gruntowna odbudowa i naprawa gospodarki po koronakryzysie jest możliwa tylko dzięki faktycznej zmianie europejskiego myślenia i działania. Z tego powodu wydają się oni zdecydowani utrzymać podejście „od pola do stołu” (F2F).
Europejska organizacja rolnicza COPA-COGECA zwróciła się z prośbą o uwzględnienie rolnictwa jako sektora priorytetowego w planie odbudowy po koronawirusie. W takim przypadku rolnictwo mogłoby również ubiegać się o środki z tego ogromnego funduszu odbudowy. Oznaczałoby to, że obecne wsparcie WPR mogłoby zostać całkowicie lub częściowo zastąpione dotacjami z (jeszcze do utworzenia) funduszu odbudowy po koronawirusie lub z funduszu Zielonego Ładu Timmermansa. Warunki tych dwóch nowych funduszy unijnych mogą jednak być zupełnie odmienne.
Holenderski eurodeputowany Paul Tang, który reprezentuje Parlament Europejski w negocjacjach dotyczących finansowania Zielonego Ładu, w oświadczeniu prasowym podał już pewne wskazówki. „Ważne jest, aby fundusz ratunkowy wyraźnie uwzględniał Europejski Zielony Ład. Połowa tego funduszu powinna być przeznaczona na działania zrównoważone, a przedsiębiorstwa mogą otrzymywać wsparcie tylko wtedy, gdy odpowiednio angażują się na rzecz ludzi i środowiska. Poprzez nowy społeczny kontrakt firmy mogą zostać zobowiązane do uczciwego płacenia podatków, oferowania godziwych umów o pracę oraz wspierania przejścia na społeczeństwo neutralne pod względem emisji CO2.”

