Teraz, gdy Parlament ma w przyszłym tygodniu głosować nad ostatecznym stanowiskiem, a presja czasu wzrasta z powodu nadchodzących wyborów do PE, napięcia za kulisami są wysokie. W rzeczywistości w tym projekcie tradycyjnie występuje też konflikt pomiędzy komisją środowiska a komisją rolnictwa (agri).
W poprzednim roku Komisja Europejska, pod presją kilku państw UE, złagodziła niektóre zapisy projektu, jednak nadal jest przynajmniej około dziesięciu krajów, które nie chcą słyszeć o zakazie stosowania chemikaliów. Holandia i kilka innych dużych krajów rolniczych uważają jednak, że stosowanie powinno być znacznie ograniczone, co ponownie podkreślą podczas poniedziałkowego comiesięcznego spotkania w Brukseli.
Również podczas pełnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego w Strasburgu w tym tygodniu grozi powtórka niedawnych kłopotów z głosowaniem, podobnie jak w przypadku ustawy o odtwarzaniu przyrody, gdzie frakcje niemalże odrzucają każdy kompromis i chcą wprowadzić swoje własne stanowiska poprzez poprawki do nowej ustawy.
Choć sekcja rolnictwa nie jest wiodącą komisją dla nowych przepisów o pestycydach, dzieli jednak kompetencje w kilku częściach dossier z komisją środowiska.
Ważne punkty sporne to między innymi data wejścia w życie: Komisja Europejska i strona środowiskowa opowiadają się za rokiem 2030, podczas gdy wiele państw UE i grup rolniczych chce przesunięcia o kolejne pięć lat. Kontrowersje budzi także to, czy każde państwo powinno mieć własny obligatoryjny cel redukcji, czy też obowiązek powinien obowiązywać jedynie na poziomie UE, gdzie państwa członkowskie miałyby obowiązek współpracy w ramach tzw. „zobowiązania do wysiłków”. Krytycy twierdzą, że w ten sposób cel nowej ustawy jest z góry skazany na niepowodzenie.
Według doniesień obecne przewodnictwo UE (= Hiszpania) planuje w poniedziałek przedstawić ministrom rolnictwa nową propozycję złagodzenia przepisów, która oznaczałaby likwidację celów redukcji na poziomie poszczególnych państw. Utrudni to jeszcze bardziej proces legislacyjny, ponieważ ministrowie środowiska (jeszcze?) nie zgadzają się z tym pomysłem. Ministrowie środowiska ustalają stanowisko państw UE w połowie grudnia.
A jeśli państwa UE w końcu się porozumieją i Parlament Europejski przyjmie stanowisko, pozostaje pytanie czy oba organy ustawodawcze wraz z Komisarzami Europejskimi znajdą wspólny kompromis. Jeśli nie uda się tego osiągnąć w nadchodzących miesiącach, istnieje ryzyko, że projekt ustawy SUR o pestycydach zostanie przesunięty do nowej Komisji Europejskiej, gdzieś w 2025 roku….

