Trzy największe grupy polityczne w Parlamencie Europejskim doszły w końcu do porozumienia w sprawie ograniczenia systemu handlu emisjami ETS, choć rozłożonego na dłuższy czas. W ten sposób toruje to też drogę do zgody w sprawie dwóch innych ważnych nowych Praw Klimatycznych Komisji Europejskiej.
W takim przypadku Parlament Europejski, Komisja Europejska oraz 27 państw UE mogą rozpocząć trialog (trójstronne rozmowy) dotyczące Praw Klimatycznych komisarza Fransa Timmermansa. Likwidacja „darmowych zezwoleń” została teraz rozłożona na dłuższy okres, ale na mniej lat niż początkowo proponowała Komisja.
Wprowadzono również powiązanie z nową, mającą zostać wdrożoną, korygującą stawką celną (CBAM) dla importu tanich, zanieczyszczających środowisko produktów z krajów o niskich wynagrodzeniach. Jeśli „klauzule lustrzane” w umowach handlowych nie zadziałają (i mimo wszystko pojawi się tani import), europejskie firmy zachowają swoje prawa ETS.
Porozumienie centrum-prawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Socjalistów i Demokratów (S&D) oraz liberalnego Renew Europe (RE) popierają także Zieloni. Jeszcze w zeszłym miesiącu frakcje lewicowe i zielone chciały jak najszybszego całkowitego zniesienia darmowych zezwoleń ETS, podczas gdy chadecy i konserwatyści chcieli maksymalnie ograniczyć dodatkowe obciążenia dla przedsiębiorstw i rozłożyć je w czasie.
W obecnym kompromisie przewidziano prawnie, że w ciągu dziesięciu lat zanieczyszczenie powietrza związane z zezwoleniami ETS musi zostać zmniejszone o niemal dwie trzecie. Również maksymalna emisja zanieczyszczeń zostanie zredukowana o miliony ton. Kompromis zostanie przedstawiony do głosowania plenarnemu Parlamentowi Europejskiemu 22 czerwca.
Negocjatorka EPL Esther de Lange wyraziła w rozmowie z Euractiv zadowolenie z osiągniętego kompromisu. „Przede wszystkim chcieliśmy zrealizować cele redukcji emisji CO2 o 55% do końca tej dekady” – powiedziała.
Drugim celem było zapewnienie „przestrzeni do oddychania” europejskim przemysłom, które „działają w bardzo trudnej sytuacji gospodarczej” spowodowanej inflacją i rosnącymi cenami energii, napędzanymi wojną w Ukrainie.
„Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda nam się przegłosować to w Parlamencie, abyśmy mogli rozpocząć negocjacje z Radą Ministrów, ponieważ bardzo ważne jest, by jak najszybciej zakończyć prace nad tym aktem prawnym” – powiedział negocjator Partii Pracy (PvdA) Mohammed Chahim.
W tym tygodniu w Strasburgu zostanie także podjęta decyzja dotycząca innego ważnego elementu planów klimatycznych Komisji Von der Leyen. Większość komisji środowiskowej ENVI odmawia uznania gazu ziemnego i energii jądrowej za „energię zrównoważoną”, jak proponuje obecnie Komisja Europejska.
Decyzja o wpisaniu gazu i energii jądrowej na listę kwalifikujących się do dofinansowania inwestycji zrównoważonych („taksonomia”) jest tzw. decyzją delegowaną, którą Parlament Europejski może zablokować bezwzględną większością głosów (353 z 705). Jeśli stanie się to w tym tygodniu, Komisja Europejska będzie musiała przedstawić nową propozycję.
Podobno komisarz ds. klimatu Frans Timmermans zgadza się merytorycznie z zastrzeżeniami przeciwników wpisania gazu i energii jądrowej na listę taksonomiczną, jednak w zeszłym roku większość Komisji Europejskiej pod presją Niemiec i Francji się na to zgodziła.
Francja chciała utrzymać możliwość dofinansowywania własnego sektora energii jądrowej, a Niemcy na tamten czas chciały chronić rosyjski gazociąg Nord Stream 2. Obecnie nowa niemiecka koalicja o barwach świetlnych jest przeciwna taksonomii gazowej.

