IEDE NEWS

UE zwraca się do Trybunału Sprawiedliwości o szybkie orzeczenie w sprawie sądownictwa w Polsce

Iede de VriesIede de Vries
Zdjęcie autorstwa Sebastiána Pichlera na UnsplashZdjęcie: Unsplash

Komisja Europejska ponownie wszczyna postępowanie karne przeciwko Polsce, ponieważ Warszawa nie przestrzega europejskich przepisów dotyczących niezależności sądownictwa. Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uwzględni wniosek, Polska będzie musiała zawiesić działalność izby dyscyplinarnej pod groźbą nałożenia wysokiej kary pieniężnej.

W Polsce od kilku lat wyroki sędziów mogą być kontrolowane przez tzw. izbę dyscyplinarną pod kątem „etycznego zachowania”. Trybunał Sprawiedliwości UE poinformował Polskę już w listopadzie, że jest to sprzeczne z przepisami europejskimi i podważa niezależność państwa prawa. Polska rządząca partia narodowo-konserwatywna PiS zignorowała to ostrzeżenie, podobnie jak oparte na nim orzeczenie polskiego Sądu Najwyższego.

Izba dyscyplinarna jest jedną z wielu reform prawnych, które rząd PiS wprowadzających od 2015 roku. Izba dyscyplinarna może nakładać na sędziów kary grzywny, degradować ich lub zwalniać z pracy. Obecnie w Trybunale toczy się już postępowanie przeciwko Polsce, wniesione przez Komisję Europejską.

Aby ograniczyć potencjalnie szkodliwe działania do czasu ostatecznego wyroku, możliwe jest złożenie wniosku o środek tymczasowy do Trybunału, co właśnie uczyniła przewodnicząca Komisji Von der Leyen. W ramach środka tymczasowego Polska musiałaby zawiesić działalność izby dyscyplinarnej do czasu wydania ostatecznego orzeczenia przez Trybunał. Jeśli Polska nie zastosuje się do tego, grozi jej nałożenie kary pieniężnej.

Dwukrotnie wcześniej Trybunał z powodzeniem zastosował środki tymczasowe wobec Polski. Raz na przykład, aby powstrzymać wycinkę pradawnego lasu, a innym razem aby cofnąć ustawę emerytalną dla sędziów.

Nałożenie kary finansowej (lub wstrzymanie funduszy unijnych) na podstawie procedury z artykułu 7 jest najsurowszym środkiem, jaki UE może zastosować. Może to nawet doprowadzić do utraty prawa głosu Polski w Radzie UE. Procedura ta trwa już ponad dwa lata. Dotyczy jakości praworządności i demokracji i może trwać niemal bez końca. Podejmowanie środków na podstawie artykułu 7 jest politycznie wrażliwe.

Trybunał w Luksemburgu może podjąć decyzję już za kilka dni.

Ten artykuł został napisany i opublikowany przez Iede de Vries. Tłumaczenie zostało wygenerowane automatycznie z oryginalnej wersji niderlandzkiej.

Powiązane artykuły