Argentyna na razie nie wznowi całkowicie eksportu mięsa do UE. Rząd argentyński postanowił przedłużyć obecne ograniczenia w eksporcie wołowiny o kolejne dwa miesiące. Maksymalnie połowa produkcji mięsa może być eksportowana, ale niektóre popularne rodzaje mięsa wciąż są całkowicie wyłączone z eksportu.
W maju rząd całkowicie wstrzymał eksport wołowiny w próbie zahamowania rosnących cen tego podstawowego produktu spożywczego w Argentynie. Cena na rynku krajowym wzrosła rok do roku o 76%. W czerwcu wprowadzono stopniowe otwarcie rynku w systemie kwotowym, pozwalając na eksport 50% miesięcznego wolumenu.
Ograniczenie eksportu ma na celu częściowe zatrzymanie nieustannie rosnących cen mięsa na rynku krajowym. Gospodarka Argentyny boryka się z gwałtowną inflacją, która trwa od lat. Inflacja, jedna z najwyższych na świecie, osiągnęła między styczniem a lipcem 29,1%, podczas gdy roczny wzrost wskaźnika cen wyniósł 51,8%, wynika z oficjalnych danych.
Teraz, gdy znacznie większa część produkcji mięsa musi zostać sprzedana na rynku krajowym, ceny zaczynają spadać o kilka procent. Według ostatniego raportu Izby Handlu i Przemysłu Mięsnego (Ciccra), ceny mięsa w handlu detalicznym spadły w lipcu o 0,9-2%, po wcześniejszym wzroście o 8,2% w czerwcu 2021 roku.
Argentyński eksport wołowiny w zeszłym roku wyniósł 897 500 ton o wartości około 2,71 miliarda dolarów. Kraj jest czwartym co do wielkości eksporterem wołowiny na świecie i jednym z największych konsumentów mięsa na mieszkańca.
Rząd zakazał również eksportu siedmiu części wołowiny popularnych wśród argentyńskich konsumentów na resztę roku, w tym głównego składnika "asado", kawałka mięsa na grilla. Konsumpcja mięsa w kraju systematycznie maleje od lat, z szczytu 69,3 kilograma na osobę w 2009 roku do nieco poniżej 50 kilogramów w zeszłym roku.

