Ponad 30 brytyjskich organizacji reprezentujących sektor ekologiczny, przemysł mięsny oraz związki rolników wyraziło w pilnym liście do premiera Borisa Johnsona wielkie obawy dotyczące przyszłości, jeśli w krótkim czasie nie zostanie zawarta umowa handlowa między Wielką Brytanią a Unią Europejską.
Przemysł mięsny, eksporterzy ekologicznej żywności oraz rolnicy ostrzegają przed katastrofalną sytuacją dla brytyjskich produktów rolnych, które grozi utratą dostępu do rynku Unii Europejskiej.
Dodatkowo brytyjskie firmy transportowe poinformowały, że przewóz towarów będzie się wiązał z gigantycznymi korkami sięgającymi 7000 ciężarówek przed promami z Dover do Calais, ponieważ każdy ładunek będzie podlegał kontroli. Możliwe, że na osobnych gigantycznych parkingach w innych częściach Anglii trzeba będzie czekać na zezwolenia unijne. Importerzy świeżych produktów obawiają się dwudniowych opóźnień.
Pojawią się też inne problemy, jeśli nie zostanie zawarta umowa handlowa, takie jak wymóg specjalnych zezwoleń dla przewoźników wydawanych przez Ministerstwo Transportu. Źródła z brytyjskiego przemysłu zasugerowały, że Zjednoczone Królestwo mogłoby być zobowiązane do przestrzegania unijnych zasad ograniczających czas prowadzenia pojazdów, by uzyskać dostęp do dróg UE, donosi BBC.
British Meat Processors Association (BMPA) niedawno ostrzegł, że "rażące słabości" w brytyjskich planach eksportowych zagrażają miliardom funtów rocznych przychodów z eksportu mięsa oraz tysiącom miejsc pracy. W mocno sformułowanym oświadczeniu brytyjski przemysł mięsny deklaruje, że "stracił cierpliwość" wobec rządu i apeluje o rozwiązanie palących kwestii, zanim będzie za późno.
Szef BMPA, Nick Allen, powiedział: „Po miesiącach spotkań i rozmów z rządem brytyjski przemysł mięsny, wraz z innymi sektorami zależnymi od handlu zagranicznego, stracił cierpliwość i publicznie apeluje do rządu o szybkie rozwiązanie tych problemów, zanim będzie za późno.
„Pozostały mniej niż cztery miesiące, a Wielka Brytania żałośnie nie przygotowała odpowiedniej infrastruktury ani personelu do obsługi nowego systemu eksportu. Jeśli nie zostanie to naprawione, skutkować to będzie ogromnymi opóźnieniami, dodatkowymi kosztami i odwoływaniem zamówień.”
Światowa sprzedaż brytyjskich produktów ekologicznych zbliża się do 100 miliardów funtów, a Zjednoczone Królestwo jest dziewiątym co do wielkości rynkiem ekologicznym na świecie. O ile w nowej umowie celnej nie zostaną uwzględnione równe standardy ekologiczne, Wielka Brytania pod koniec tego roku nie będzie prowadziła znaczącego handlu z krajami UE.
Teoretycznie rząd brytyjski może zwrócić się do UE o przedłużenie obecnego „okresu przejściowego” o kilka miesięcy, aby najpierw możliwe było zawarcie pełnej umowy celnej i handlowej. Wcześniej Johnson mówił, że mógłby zawrzeć korzystne umowy handlowe z Australią, Japonią i Stanami Zjednoczonymi, lecz dotąd się to nie udało.

