Parlament Europejski zagłosuje nad umową brexitową dopiero, gdy parlament w Londynie zatwierdzi wszystkie niezbędne ustawy. Przewodniczący frakcji Parlamentu Europejskiego w poniedziałkowy wieczór, zgodnie z oczekiwaniami, przyjęli to zalecenie swojej grupy roboczej ds. Brexitu.
Nie jest jeszcze jasne, kiedy brytyjski parlament wyda opinię na temat umowy. Rząd premiera Johnsona planuje dziś (we wtorek) przedłożyć cały pakiet ustaw, aby głosowanie mogło się odbyć jeszcze w tym tygodniu. W Strasburgu wątpliwości budzi, czy brytyjscy parlamentarzyści zdążą „przepchnąć” wszystkie skomplikowane ustawy w ciągu dwóch lub trzech dni.
Jeśli w Londynie zostanie wydane zielone światło, Parlament Europejski będzie mógł w razie potrzeby zwołać specjalną sesję w przyszłym tygodniu w Strasburgu lub Brukseli, by do 31 października uporządkować formalności.
„Będziemy doradzać, że pełna ratyfikacja w Zjednoczonym Królestwie musi zostać dokonana, zanim będziemy mogli przeprowadzić nasze ostateczne głosowanie” – powiedział koordynator ds. Brexitu Guy Verhofstadt z Parlamentu Europejskiego. „Nie zamierzamy ratyfikować czegoś, co po drugiej stronie kanału być może nigdy nie zostanie ratyfikowane” – wyraził to Philippe Lamberts z Europejskich Zielonych.
Parlament Europejski już się przygotowuje, „ale na razie piłka leży po stronie Zjednoczonego Królestwa.” Przewodniczący frakcji ponownie spotkają się w czwartek, by omówić możliwe dalsze kroki.

