Oszustwo związane z europejskimi dotacjami rolnymi zostało ujawnione w ostatni weekend przez Follow the Money (FTM), platformę dziennikarstwa śledczego. Nie jest jeszcze jasne, czy sprawy zostaną skierowane do postępowania karnego. Nie wiadomo także, czy "stare przypadki" nieprawidłowo przyznanych dotacji zostały zwrócone.
Ministerstwo zaleca właścicielom gruntów, by sami składali wnioski o dotacje na swoją ziemię, zanim oszuści bezprawnie będą ubiegać się o dotacje na ich tereny. Właścicielom gruntów radzi się również, by rejestrowali swoje pola tylko wtedy, gdy faktycznie są one wykorzystywane (wspólnie) do celów rolniczych.
Jeśli wszyscy właściciele gruntów sami zarejestrują swoje pola, zauważą, że teren został już zarejestrowany przez innych, co może wskazywać na oszustwo. Rejestracja może odbywać się na stronie internetowej holenderskiej agencji rządowej RVO, która zajmuje się rozdziałem unijnych dotacji rolnych.
Dziennikarze śledczy z FTM zauważyli, że na stronie RVO wyraźnie widać, które obszary jeszcze nie zostały zgłoszone. Niektórzy rolnicy na tym korzystają. W 2017 roku Staatsbosbeheer (organizacja zarządzająca dużymi obszarami przyrody i terenów wiejskich) zgłosiła, że rolnicy bezprawnie zarejestrowali tysiące hektarów ziemi na swoje nazwiska.
Okazuje się, że jest to nadal częstą praktyką. „Gdy rolnicy bezprawnie zgłaszają ziemię w celu uzyskania dotacji rolniczych, jest to oszustwo i tym samym przestępstwo” – mówi rzecznik ministerstwa rolnictwa.
Dla zarządcy dotacji jednak niemożliwe jest sprawdzenie wszystkich wniosków pod kątem oszustwa i ich egzekwowanie. W Holandii jest bowiem miliony działek, z których niektóre są wynajmowane na podstawie ustnych umów. Ministerstwo i RVO będą w najbliższych miesiącach aktywnie kontaktować się z właścicielami gruntów w tej sprawie. Organizacje te chcą również podjąć dialog z sektorem rolniczym na temat tego problemu.
To nie pierwszy raz, kiedy holenderskie rolnictwo i ogrodnictwo znalazły się pod ostrzałem z powodu niewłaściwego wykorzystywania dotacji unijnych oraz nieprzestrzegania unijnych przepisów. W przeszłości w Holandii notowano między innymi oszustwa przy handlu nawozami, ewidencji cieląt, rybołówstwie oraz handlu jajkami i drobiem.
Główną przyczyną wielu przypadków oszustw wydaje się fakt, że przepisy UE muszą być na szczeblu krajowym wdrażane i kontrolowane przez same państwa członkowskie, a holenderski rząd w większości przypadków przekazuje tę kontrolę sektorowym organizacjom rynkowym. W większości przypadków dana branża ma nad tym dużą kontrolę.

