Ministrowie rolnictwa szesnastu niemieckich krajów związkowych doszli do porozumienia w sprawie wprowadzenia nowej wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej. Dla minister rolnictwa, Julii Klöckner (CDU), oznacza to usunięcie ważnej przeszkody w osiągnięciu porozumienia z minister środowiska, Svenją Schulze (SPD).
Klöckner ma jeszcze kilka zastrzeżeń wobec kompromisu krajów związkowych, ale chce go w środę w Berlinie zatwierdzić podczas cotygodniowego posiedzenia rządu. Obecny kompromis dotyczy jedynie podziału unijnych dotacji. Nadal istnieją duże rozbieżności dotyczące nowej niemieckiej ustawy o dobrostanie zwierząt, restrukturyzacji rolnictwa i hodowli oraz sposobu finansowania tych działań.
Nie wiadomo, czy uda się to wszystko załatwić jeszcze przed przerwą letnią i kampanią wyborczą.
Szesnastu regionalnych ministrów rolnictwa (z CDU, SPD, Zielonych i FDP) uważa, że 25% unijnych dopłat rolniczych powinno być przeznaczone na metody produkcji przyjazne środowisku i klimatu. Kraje związkowe idą z tym dalej niż minister Klöckner i państwa UE, które proponują 20%, ale mniej niż żąda Parlament Europejski (30%).
Trialog na poziomie UE nie został jeszcze zakończony. Obserwatorzy w Brukseli oczekują, że kompromis pomiędzy ministrami UE a Parlamentem Europejskim będzie opiewał na 25%. Szesnaście niemieckich krajów związkowych zgadza się także, by części brzegowe pól uprawnych (10%) pozostawały nieuprawiane.
Ministrowie zgodzili się również co do wysokości przesunięcia środków na drugi filar oraz nowego klucza podziału funduszy na rozwój obszarów wiejskich (ELFPO). Kwoty te mają wzrosnąć w ciągu czterech lat z 10 do 15 procent. Według wyliczeń od 2026 roku łącznie 47 procent niemieckich funduszy WPR będzie przeznaczone na działania związane z Zielonym Ładem i strategią „od pola do stołu” (Farm to Fork).
Minister Klöckner ubolewała, że ministrowie krajów związkowych nie zdecydowali się na znaczącą redystrybucję na rzecz małych gospodarstw. Przyznała, że przesunięcie o 10 procent w płatnościach bezpośrednich nie będzie łatwe dla niemieckich rolników. Będzie to od nich wymagało wiele.
Kompromis szesnastu krajów związkowych oznacza, że niemieckie regiony nie mogą już sprzeciwiać się reformie polityki rolnej. Oczekują teraz, że Merkel, Klöckner i Schulze uwzględnią ich stanowiska. Projekty ustaw mogłyby zostać zatwierdzone przez rząd federalny 31 marca.

