IEDE NEWS

Amerykanie po pandemii jedzą znowu tyle samo mięsa: pół funta dziennie

Iede de VriesIede de Vries
Zdjęcie autorstwa Sebastiana Holgado na UnsplashZdjęcie: Unsplash

Produkcja mięsa w rzeźniach w Stanach Zjednoczonych niemal całkowicie się odbudowała. Według comiesięcznych badań dotyczących działalności rolniczej, przetwórstwo mięsa w maju wyniosło 95 procent średniej. Po wybuchu pandemii koronawirusa w kwietniu spadło ono do 40 procent, gdyż w wielu rzeźniach i zakładach przetwórstwa mięsa „chorzy pracownicy” musieli pozostać w domu – donosi SF Successful Farming.

Niektóre z największych rzeźni wołowiny i wieprzowiny zostały tymczasowo zamknięte, co zmniejszyło dopływ mięsa do supermarketów. Niektóre sieci ograniczyły zakupy klientów. „Problemy w zakładach przetwórstwa mięsa wydają się jeszcze nie zakończone, mimo że większość zakładów ponownie działa” – mówi ekonomista Joe Glauber z think tanku IFPRI. „Jeśli w nadchodzących miesiącach produkcja mięsa będzie dalej niższa, ceny mięsa pozostaną wyższe niż w zeszłym roku, ale prawdopodobnie nieco niższe niż obecnie.”

Szybsze niż oczekiwano odbudowanie produkcji rzeźnej niemal zniwelowało wpływ pandemii koronawirusa na amerykańskie zapasy mięsa, co w czwartek z entuzjazmem skomentowały władze USA.

Departament Rolnictwa szacuje, że Amerykanie w tym roku przeciętnie spożyją 220,2 funta czerwonego mięsa i drobiu; to ponad pół funta dziennie. Konsumpcja wołowiny miałaby stanowić dwie trzecie wzrostu. Spodziewany jest również wzrost produkcji wieprzowiny i mięsa drobiowego.

Przy 220,2 funtach spożycie mięsa na osobę będzie tylko o jeden procent mniejsze niż w zeszłym roku. To zakończy pięć lat stopniowego wzrostu. Jednak wartość ta jest o ponad siedem funtów wyższa na osobę niż szacunki USDA sprzed miesiąca w comiesięcznym badaniu WASDE.

Badacze patrzą na rozwój rolnictwa i ogrodnictwa w USA bardziej pesymistycznie, nie tyle w kontekście produkcji, co przede wszystkim cen. W przemyśle mięsnym władze częściowo opanowały skutki pandemii, gdyż zatrudnieni tymczasowi pracownicy są skonsolidowani na kilkuset stanowiskach pracy. Jednak przy zbiorach kukurydzy i zbóż, a także przy zbiorze bawełny, winogron i pomidorów, mamy do czynienia z dziesiątkami tysięcy mniejszych miejsc pracy.

W rolnictwie nadal obawia się utrzymania się pandemii koronawirusa, zwłaszcza teraz, gdy wielu sezonowych pracowników, po zakończeniu zbiorów bawełny na południu, przenosi się na zbiory zbóż na Środkowym Zachodzie.

Analitycy USDA obniżyli prognozę eksportu soi z USA już trzeci miesiąc z rzędu do 1,65 miliarda buszli, z powodu rosnącej konkurencji z Ameryki Południowej. Spodziewają się odbicia nowego roku handlowego do 2,05 miliarda buszli, czyli poziomu sprzed wojny handlowej z Chinami.

USDA poinformowało również, że zbiory kukurydzy i soi w tym roku osiągną najniższe ceny od 14 lat przy progu gospodarstw rolnych. Produkcja zbóż oceniana jest na rekordowe 16 miliardów buszli, a uprawa soi, z 4,125 miliarda buszli, miałaby być czwartą co do wielkości w historii.

Ten artykuł został napisany i opublikowany przez Iede de Vries. Tłumaczenie zostało wygenerowane automatycznie z oryginalnej wersji niderlandzkiej.

Powiązane artykuły