IEDE NEWS

Bliscy ofiar MH17 nie otrzymają pełnego dostępu do materiałów dowodowych

Iede de VriesIede de Vries

Prokuratorzy w procesie przeciwko czterem podejrzanym w sprawie MH17 odmawiają bliskim ofiar dostępu do pełnej dokumentacji karnej. Prokuratura obawia się, że materiały dowodowe mogą wyciec do mediów za pośrednictwem rodzin, co mogłoby doprowadzić do swego rodzaju „procesu w mediach”.

Część bliskich z tym się nie zgadza i chce mieć możliwość przeczytania wszystkiego. Według ich adwokatów, „wiedza o wszystkim” pomaga w przeżywaniu żałoby. Krytycy uważają, że fakt, iż prokuratura nie chce (jeszcze?) udostępnić części dowodów, sprawia wrażenie, że ma coś do ukrycia. Istotne jest również to, że prokuratura dokonuje zasadniczego rozróżnienia między „udostępnieniem publicznym” a „dostępem dla rodzin”, co wyjaśniono podczas konferencji prasowej.

Ofiary i bliscy mają ustawowe prawo do akt sprawy, jeżeli toczy się postępowanie sądowe. Taki akt zawiera między innymi protokoły, zeznania świadków oraz raporty z badań kryminalistycznych. W kodeksie postępowania karnego zapisane jest, że ofiary mają prawo do „odpisu dokumentów procesowych istotnych dla nich”. Rodziny twierdzą, że cały akt jest dla nich „istotny”.

Jednak w zeszłej jesieni Prokuratura napisała do bliskich MH17, że będą mogli przeczytać jedynie streszczenie. Prokuratura podaje, że rodziny otrzymają 160-stronicowe streszczenie, ale cały akt, liczący 36 000 stron, pozostanie poufny. Oznacza to, że ponad 99% ustaleń śledztwa pozostanie przed rodzinami ukryte.

Zwykle ofiary i ich bliscy otrzymują niezbędne dokumenty dużo wcześniej przed rozpoczęciem procesu. W przypadku procesu MH17 Prokuratura uważa to jednak za niepożądane. Prawo przewiduje możliwość nieudzielania dokumentów procesowych, jeśli mogłoby to zaszkodzić śledztwu i oskarżeniu. Według adwokatów rodzin nie ma takiego zagrożenia.

Dodatkowo we wtorek, drugiego dnia rozpraw, okazało się, że adwokaci mieli dostęp do jeszcze nieopublikowanego protokołu zawierającego „główne założenia procesu”, ale nie do licznych powiązanych, istotnych akt pobocznych. Ponadto adwokaci zdawali się musieć obiecać, że nie będą dzielić się tymi informacjami ze swoimi klientami/bliskimi.

Piet Ploeg, przewodniczący Fundacji Katastrofy Lotu MH17, reprezentującej większość bliskich, nie zgadza się z decyzją Prokuratury. Chcą mieć jak najszerszy wgląd w dokumenty procesowe i to jak najszybciej. Bliscy chcą skorzystać z prawa do wypowiedzi w sądzie. Aby się do tego przygotować, muszą wiedzieć, jakie dowody są, co dokładnie zeznali świadkowie. Streszczenie 160 stron wydaje się być niewystarczające. Nie wiadomo, co zawiera pozostałe 36 000 stron – podkreślił. Prokuratura uważa, że te 160 stron jest wystarczające dla przygotowania się do procesu.

Ten artykuł został napisany i opublikowany przez Iede de Vries. Tłumaczenie zostało wygenerowane automatycznie z oryginalnej wersji niderlandzkiej.

Powiązane artykuły