Trzech niemieckich polityków, którzy chcą zastąpić Angelę Merkel na stanowisku kanclerza, po raz pierwszy zmierzyło się ze sobą w debacie telewizyjnej. Wszyscy zgodnie kwestionują zasadę, że w Unii Europejskiej decyzje muszą być podejmowane jednomyślnie.
Trzej przyszli niemieccy liderzy przedstawili różne stanowiska dotyczące reform w UE, polityki obronnej oraz kontrowersyjnej budowy rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. W trakcie dyskusji telewizyjnej, w której uczestniczyli także Merkel i przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, poruszono ponadto kwestie zmian klimatycznych oraz polityki na Bliskim Wschodzie.
Zapytani o największe zastrzeżenia wobec obecnej UE, kandydatka Annalena Baerbock (Zieloni) odpowiedziała, że zasada jednomyślności powinna obowiązywać jedynie przy ważnych decyzjach, a nie przy mniej istotnych kwestiach. Olaf Scholz (SPD) stwierdził, że są obszary polityki, gdzie odstępstwo od zasady jednomyślności może być warte rozważenia, natomiast Armin Laschet (CDU) ostrożnie zaznaczył, że jest otwarty na zmiany traktatowe.
W kwestii kontrowersyjnego projektu Nord Stream 2, drugiego gazociągu rosyjskiego do Niemiec, Laschet i Scholz wykazali znacznie większą zdecydowanie, jak donosi Deutsche Welle.
Projekt ten miałby „zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Niemiec”, zwłaszcza że kraj ten rezygnuje z energii jądrowej, powiedział Scholz, podczas gdy Laschet wyraził poparcie dla projektu, uważając, że to „właściwa decyzja”. Od lidera CDU Armina Lascheta oczekuje się, że będzie utrzymywał dyplomatyczną linię swej poprzedniczki Angeli Merkel, bez większych niuansów w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa.
Baerbock przyjęła jednak bardziej krytyczną postawę, zwracając uwagę na sprzeciw wobec projektu ze strony Stanów Zjednoczonych oraz innych krajów europejskich. „Niemcy stoją tutaj w całkowitej opozycji do pozostałych Europejczyków”, stwierdziła. W ubiegłym roku Zieloni wzywali Niemcy do wstrzymania projektu po ataku na rosyjskiego opozycjonistę Aleksieja Nawalnego.
W Niemczech ochrona środowiska i zmiany klimatyczne są najważniejszymi tematami wyborczymi, a niemieccy Zieloni po raz pierwszy w swojej 40-letniej historii prowadzą w sondażach. Według najnowszych badań opinii publicznej, CDU zajmuje drugie miejsce, SPD trzecie, a AfD, Die Linke i FDP plasują się blisko siebie na miejscach czwartym, piątym i szóstym.
Scholz starał się umocnić zielony wizerunek swojej SPD, twierdząc, że jego partia zabiegała o ostrzejsze redukcje emisji i popiera rozwój odnawialnych źródeł energii. Laschet z kolei wskazał na uzgodnione przez konserwatystów wycofanie się z węgla. Wycofanie węgla w Niemczech jest zaplanowane stosunkowo późno, na rok 2038.
Kandydatka Zielonych Baerbock krytykowała kurs SPD i CDU w sprawach klimatycznych, zastanawiając się, dlaczego, jeśli inne partie tak bardzo dbają o środowisko, postępy Niemiec w kierunku neutralności klimatycznej pod ich rządami są tak powolne.

