Dziesiątki funkcjonariuszy policji pilnowały w piątkowy wieczór Trybunał Konstytucyjny w Warszawie, gdzie zwolennicy konserwatywnej partii opozycyjnej Prawo i Sprawiedliwość (PiS) protestowali. Niektórzy demonstranci próbowali przebić się przez policyjne barykady i rzucali przedmiotami w policjantów. Trzech uczestników demonstracji zostało zatrzymanych po tym, jak wspięli się na ogrodzenie budynku sądu.
Zawieszenie
Powodem była miesięczna dymisja przewodniczącego trybunału Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zapowiedziała tymczasowe przejęcie kierownictwa. Święczkowski odrzucił jej uprawnienia i nazwał to zamachem stanu. Demonstranci skandowali „Tusk zdrajca”, podczas gdy lider PiS Jarosław Kaczyński domagał się prezydenckiej interwencji.
Prezydent Nawrocki w związku z tym przerwał oficjalną podróż do Senegalu i kazał swojemu samolotowi zawrócić do Warszawy. Po rozmowach z zawieszonym przewodniczącym oraz innym wysokim sędzią odwiedził budynek sądu. W sobotę wezwał do politycznych konsultacji kryzysowych w związku z tym, co nazwał zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego.
Premier Tusk bronił zmian w trybunale. Według niego odbudowa praworządności jest konieczna po latach politycznego wpływu partii PiS na wymiar sprawiedliwości. Premier przyznał, że jest to trudny i czasem bolesny proces, ale oświadczył, że nie ma innej drogi.
Tło zdarzeń
Konfrontacja ma długie korzenie. W czasie rządów PiS od 2015 do 2023 roku powoływano sędziów ściśle związanych z ówczesnymi konserwatywnymi władzami. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie stawiał prawo polskie wyżej niż prawo europejskie. To prowadziło do wieloletnich sporów między Warszawą a Brukselą.
Unia Europejska oskarżyła ówczesny rząd o naruszanie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Najwyższy sąd UE orzekł w grudniu ubiegłego roku, że Trybunał Konstytucyjny nie spełnia europejskich standardów niezawisłości sędziowskiej. Tusk obiecał po zwycięstwie wyborczym w 2023 roku cofnięcie kontrowersyjnych reform i zakończenie konfliktu z Brukselą.
Krytyka UE
Ten kierunek jest zgodny z wcześniejszą europejską krytyką polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jednak w Polsce Tusk napotyka opór prezydenta Nawrockiego, który odmawia zaprzysiężenia pięciu sędziów wybranych przez parlamentarną większość. Sędziowie ci złożyli przysięgę w parlamencie, po czym Święczkowski zablokował im dostęp do trybunału.
W ten sposób spór o skład i kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego znów zaostrzył się. Tusk prezentuje swoje działania jako przywrócenie niezależności sądownictwa, podczas gdy jego nacjonalistyczni oponenci mówią o nielegalnym przejęciu władzy. Zawieszenie przewodniczącego trybunału pozostaje kwestionowane.