IEDE NEWS

Żeglarz z Wormer rozpoczyna samotną podróż dookoła świata katamaranem

Iede de VriesIede de Vries
W czwartek z portu morskiego IJmuiden wypłynął Erik-Wim de Vries (63) z Wormer, rozpoczynając swoją samotną podróż żeglarską dookoła świata. Ze swoim ponad 37-stopowym (12-metrowym) i pięciometrowej szerokości oceanicznym katamaranem Pros&Cons, były marynarz spodziewa się, że potrwa to „około kilku lat”.
Afbeelding voor artikel: Wormer zeezeiler begint in catamaran aan solo-zeiltocht rond de wereld

Jego odpłynięcie właśnie w tym tygodniu nie było podyktowane jedynie korzystnym kierunkiem wiatru i porą roku, ale także szczytem NATO, który odbędzie się w przyszłym tygodniu w Hadze. Jednym ze środków bezpieczeństwa jest to, że obszar morski przy Hadze w pasie o wymiarach dziesięć na jedenaście mil morskich został uznany za „obszar zakazany”. „Zdecydowanie chcę w tym tygodniu minąć Scheveningen, by nie zostać zatrzymanym przez Straż Przybrzeżną lub Marynarkę Wojenną” – powiedział.

W swojej niedawnej przystani w marinie w Nauerna i przy „małych” śluzach morskich w IJmuiden pożegnano byłego szefa maszynowni na okrętach marynarki H.M. Kortenaer i H.M. Piet Heyn. Jako były marynarz niemal całe życie marzył o takiej podróży żeglarskiej połączonej z wyprawą dookoła świata. Po latach służby czynnej były marynarz ostatnie lata pracował jako brygadzista w „de Hoogovens”, które obecnie wszyscy nazywają Tata Steel.

W obu rolach mógł w pełni rozwijać swoje umiejętności techniczne. „To, co widzą jego oczy i wymyślają jego myśli, mogą wykonać jego ręce” – mówili jego krewni. Dzięki temu De Vries przez ostatnie pół roku całkowicie przebudował swój katamaran na obsługę jednoosobową (one man-handle). Od obsługi wszystkich fok i żagli, po kotwice przednią i tylną – wszystko można kontrolować z kambuz, zarówno mechanicznie, jak i ręcznie.

Promotion

Dodatkowo zamontował wiele technicznych gadżetów w swojej kambuzie oraz w „przestrzeni roboczej” po lewej burcie katamaranu. Pływak po prawej stronie jest jego przestrzenią mieszkalną, w której znajduje się kambuz i miejsce do życia. Pros & Cons jest dalej wyposażony we wszystkie urządzenia komunikacyjne, stałe połączenie Wi-Fi, internet, GPS i wiele innych. Dzięki temu może utrzymywać kontakt z dużą grupą holenderskich żeglarzy oraz rodziną, przyjaciółmi i byłymi współpracownikami.

W ciągu ostatnich lat De Vries dwukrotnie uczestniczył jako członek załogi na innych dużych jachtach w trudnych regatach na Morzu Północnym i Atlantyku, a także częściowo przepłynął jachtem żaglowym z obszaru Karaibów do Europy. W zeszłym roku – po długich poszukiwaniach – znalazł oceaniczny statek, którego od dawna szukał, sprzedał swój dom w Wormer i przeprowadził się do „tymczasowej” przystani w marinie Nauerna nad Kanałem Morza Północnego.

Od momentu, gdy ponad dwa lata temu mieszkaniec Zaandam przeszedł na wcześniejszą emeryturę w Tata Steel, planował i przygotowywał swoją trasę całej podróży przez Internet „od portu do portu”. Jako perfekcjonista zapisał wszystkie częstotliwości radiowe i numery telefonów wszystkich kapitanów portów, a także szpitali, holenderskich konsulów i ambasad oraz sklepów z artykułami żeglarskimi.

Oczywiście kwestie bankowe i ubezpieczenia są załatwione. Wszystkie wymagane licencje na pływanie, pozwolenia i dokumenty są nie tylko zapisane na komputerze, ale także – na papierze – przechowywane w wodoodpornym worku. Zapewnił też sobie zapasowy telefon komórkowy.

W letnich miesiącach chce skorzystać z południowego prądu zatokowego, korzystnego wiatru i prądów wodnych z zachodniego wybrzeża Afryki do rejonu Karaibów.

Planuje podczas swojej podróży dookoła świata (cztery do sześciu lat?) zrobić dziesiątki międzypostojów, nie tylko po to, by uzupełnić świeżą żywność, wodę i paliwo, ale także by „naładować się i odpocząć”. „A jeśli trafię na przyjemny port z dobrym klimatem, może zostanę tam na kilka tygodni. Nie śpieszę się” – powiedział niedawno.

De Vries spodziewa się, że za około rok dotrze do Zatoki Meksykańskiej, przy wejściu do Kanału Panamskiego. „Wtedy będę miał długą przerwę – 100 dni. Na pewno wrócę wtedy na kilka tygodni samolotem KLM, żeby zobaczyć, jak się u was sprawy mają” – przekazał rodzinie i dzieciom w grupowej aplikacji.

Promotion

Ten artykuł został napisany i opublikowany przez Iede de Vries. Tłumaczenie zostało wygenerowane automatycznie z oryginalnej wersji niderlandzkiej.

Powiązane artykuły

Promotion