IEDE NEWS

Państwa UE obawiają się upadku NATO z powodu roszczeń USA wobec Grenlandii

Iede de VriesIede de Vries
Wypowiedzi prezydenta USA Trumpa i ministra obrony Hesgetha na temat Grenlandii wywołują narastający niepokój wśród członków NATO. Europejscy sojusznicy zmagają się z pytaniem, jak powinni zareagować, gdy jawne groźby i wątpliwości z Waszyngtonu przestają być hipotetyczne.

Obecnie uwaga skupia się na Grenlandii, po tym jak prezydent USA wielokrotnie oświadczył, że Stany Zjednoczone potrzebują tego terytorium dla swojego bezpieczeństwa narodowego. Nie wykluczył przy tym użycia wszelkich środków, w tym militarnych. 

Te wypowiedzi postawiły NATO w wyjątkowej sytuacji. Obowiązujące plany militarne sojuszu zakładają istnienie zewnętrznych przeciwników. Nie istnieje ustalony scenariusz na sytuację, w której jeden sojusznik NATO stanowi zagrożenie dla innego sojusznika.

Dania i Grenlandia dlatego nalegają na szybkie konsultacje z amerykańskim sekretarzem stanu Rubio, jednak on wciąż odwleka rozmowy. Według oświadczeń grenlandzkich i duńskich, konsultacje mają na celu uzyskanie jasności co do amerykańskich zamiarów.

Promotion

Duński premier publicznie ostrzegł, że atak militarny jednego sojusznika NATO na innego spowodowałby zatrzymanie wszystkiego, włącznie z samym NATO i bezpieczeństwem wypracowanym przez dziesięciolecia.

Nawet bez faktycznych działań wojskowych, ton amerykańskich wypowiedzi ma już konsekwencje. W licznych reakcjach podkreśla się, że eskalująca retoryka sama w sobie narusza stabilność i wzajemne zaufanie w sojuszu.

Stany Zjednoczone nie odmawiają użycia środków wojskowych – udowodniły to Yankesi w ostatnich tygodniach, bombardując kilka szybkich łodzi używanych do przemytu narkotyków oraz przeprowadzając operację wojskową, w której porwali prezydenta Wenezueli.

Wielu europejskich przywódców wyraziło otwarte wsparcie dla Danii i Grenlandii, podkreślając, że nie chodzi tu tylko o konflikt dwustronny, lecz o problem dotyczący całej Europy.

Tymczasem w NATO pojawia się ostrzeżenie, że sam fakt prowadzenia tych debat jest szkodliwy. Sojusz opiera się na wartościach i zaufaniu, a perspektywa wewnętrznego zagrożenia jest postrzegana jako osłabiająca.

Dodatkowo istotne jest spostrzeżenie, że niedawno ustalona nowa amerykańska polityka obronna i bezpieczeństwa sprawia wrażenie, że Stany Zjednoczone dążą do hegemonii nad całym półkulą zachodnią. Uzbrojona pięść USA nie ogranicza się już jedynie do południowego kierunku – „Zatoki Ameryki” i „podwórka” w Ameryce Środkowej i Południowej, lecz sięga teraz również w kierunku północno-wschodnim.

W tym kontekście kwestia Ukrainy wydaje się być pozostawiona Waszyngtonowi, Rosji i Unii Europejskiej. Europejczycy najwyraźniej muszą wziąć pod uwagę, że zagrożenie nie płynie wyłącznie ze wschodu, lecz z Zachodu pojawia się obecnie także niepewność, zakłócenia i awersja.

Na koniec wielu analityków wojskowych podkreśla, że oczekiwanie nie jest opcją. Głosy z Europy wskazują na potrzebę jasności dotyczącej przyszłości Grenlandii i NATO, jednocześnie uznając, że nie ma istniejącego scenariusza na kryzys tego rodzaju.

Promotion

Tagi:
DEVE

Ten artykuł został napisany i opublikowany przez Iede de Vries. Tłumaczenie zostało wygenerowane automatycznie z oryginalnej wersji niderlandzkiej.

Powiązane artykuły

Promotion