Francja rzeczywiście nałożyła veto na umowę o wolnym handlu między UE a krajami Mercosur w Ameryce Południowej. Spodziewano się tego po wcześniejszej krytyce prezydenta Macrona.
Głównym powodem jest rosnące wylesianie w regionie. Ponadto dziesiątki europejskich organizacji rolniczych wezwało nie tyle do dostosowania lub złagodzenia umowy z Mercosur, ile do jej całkowitego wycofania. Domagają się one uregulowanego dostępu do rynku.
Umowa ma na celu stworzenie największej na świecie strefy wolnego handlu między Unią Europejską a czterema krajami Ameryki Południowej. Ma ona pozwolić firmom z UE zaoszczędzić cztery miliardy euro na cłach i pobudzić eksport. Do Mercosur należą Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj.
Francja nie jest jedynym krytykiem w UE. Umowa o wolnym handlu jest kontrowersyjna także w innych krajach Unii. Austria, Holandia, Francja, Irlandia i Belgia wyrażają wyraźne głosy krytyczne. Niemcy, które obecnie przewodniczą Radzie UE, wcześniej deklarowały chęć kontynuowania ratyfikacji, jednak kanclerz Angela Merkel również zaczęła wyrażać krytykę wobec umowy.
W związku z tym w środowiskach rolniczych w UE istnieje obawa, że Niemcy, wprowadzając pewne drobne korekty, mogą przekonać krytyczne państwa członkowskie do zgody na nieco zmienioną umowę, która mimo to zostanie przyjęta.
W wspólnym europejskim oświadczeniu rolniczym 43 organizacje rolnicze z 14 krajów – Belgii, Danii, Niemiec, Francji, Włoch, Chorwacji, Litwy, Luksemburga, Holandii, Norwegii, Austrii, Portugalii, Szwajcarii i Hiszpanii – oraz organizacje parapodmiotowe ECVC i EMB wzywają do całkowitego odrzucenia umowy.
„Na przykład import mięsa, cukru i soi z państw Mercosur wzrośnie, a ich produkcja staje się coraz bardziej przemysłowa z powodu agresywnej orientacji eksportowej,” mówi jeden z przewodniczących związków rolniczych. Różnorodność biologiczna na obszarze Amazonii musi ustąpić temu systemowi. W związku z tą sytuacją poruszane są także kwestie naruszania praw człowieka.
„Jednocześnie europejskie rodziny rolnicze stoją przed wielkimi wyzwaniami, aby produkować żywność przyjazną dla klimatu i dobrostanu zwierząt, co wiąże się z wyższymi kosztami gospodarstw. Rosnący i niekontrolowany import z państw Mercosur powoduje również narastającą presję cenową wśród europejskich rodzin rolniczych.
Ta polityka handlowa oraz nierówne normy produkcyjne, środowiskowe i społeczne na korzyść sektora rolniczego przyspieszają koniec gospodarstw po obu stronach Atlantyku,” podkreśla list 43 związków z 14 krajów UE.

