Grupa przemysłowa Glastuinbouw Nederland informuje, że nawet 40 procent z 3 000 firm zajmujących się uprawą warzyw, owoców i kwiatów znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. W związku z tym część holenderskiej produkcji żywności może zostać przeniesiona do cieplejszych krajów, takich jak Hiszpania, Maroko i Kenia.
Jeszcze do niedawna holenderskie szklarnie zużywały około trzech miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, co stanowiło około osiem procent krajowego zużycia. Zużycie to od pewnego czasu spada, ponieważ dostępne są odnawialne źródła energii (energia słoneczna i wiatrowa), ale ze względu na transformację energetyczną oraz rosyjskie embargo na gaz sytuacja uległa zasadniczej zmianie. Według CBS zużycie gazu w tym roku spadło już o 23 procent.
„Wielu producentów decyduje się na zamknięcie działalności, ponieważ na krótką metę nie oczekują zmian” – powiedział Michel van Schie z aukcji kwiatów Royal HollandFlora z Aalsmeer agencji prasowej Reuters.
Supermarkety profilaktycznie zmniejszyły zamówienia na kwiaty o około jedną trzecią, oczekując, że konsumenci wydadzą mniej na kwiaty z powodu rosnących kosztów utrzymania – dodał.
Szklarnie w ostatnich latach przyczyniły się do tego, że Holandia jest drugim największym eksporterem produktów rolnych na świecie, zaraz po Stanach Zjednoczonych. Jednak przemysł szklarniowy o wartości 8 miliardów euro rozwijał się dzięki taniemu (rosyjskiemu) gazowi. Obecnie stoi on przed kryzysem energetycznym, który wymusza zmianę, przy czym przewiduje się, że nie wszystkie firmy szklarniowe przetrwają.
Obecnie, gdy Rosja ogranicza dostawy gazu w odwecie za zachodnie sankcje w związku z inwazją na Ukrainę, ceny europejskie wzrosły dwadzieścia razy w porównaniu z poziomem sprzed roku. Kilku dużych producentów warzyw już zdecydowało się zmniejszyć część swojej produkcji lub przejść na inne produkty wymagające mniej ciepła i energii.
„To tak, jakbyśmy cofnęli się w historii do sytuacji, w której to Hiszpania produkuje zimą, a kraje północnoeuropejskie latem uprawiają własne warzywa. Niektórzy mówią, że być może tak właśnie powinno być” – powiedział jeden z producentów warzyw.

